środa, 31 grudnia 2014

Hejka, tu ja - twoja Agatka. Chciałabym Ci powiedzieć, jak bardzo jesteś dla mnie ważna.
   Zachowujesz się jak prawdziwa przyjaciółka i nigdy nie zapomnę twojej pomocy, i obecności przy mnie. Między nami bywało różnie, ale zawsze wszystko zbliżało nas do siebie. Nawet ten nasz blog, na którym są tylko dwa posty. Lecz gdy go pisałyśmy zbliżył nas bardzo, a to był dopiero początek.
   Pierwszą wiadomość wysłałaś mi 18.06.2014 roku. Wtedy niemal od razu zaczęłyśmy ze sobą pisać. Już na początku naszej znajomości miałam wrażenie, że znamy się już całe życie, a tak naprawdę do dzisiejszego dnia znamy się tylko 212 dni.
  A więc z okazji twoich szesnastych urodzin chciałabym Ci życzyć wszystkiego co najlepsze, zdrowia, szczęścia i żeby było tak jak jest teraz a nawet lepiej. I życzę Ci również dużo dzieciaczków z Piotrkiem w przyszłości, i kariery turystycznej oraz żebyś mogła spełnić wszystkie swoje marzenia.

  Pewnie sobie myślisz, że będę Ci tylko składać życzenia? Nie, chciałabym Ci jeszcze podziękować. Dziękuję Ci za to, że znosisz moje humorki, że jesteś przy mnie zawsze i mnie wspierasz. Najbardziej chciałabym Ci podziękować za to, że dostrzegasz we mnie to, czego nie dostrzegają inni, oraz za to kim jesteś i kim ja stałam się dzięki tobie.
  Wiem, że nie zmienisz się nigdy ze względu na ludzi i na to co się z nami dzieje. Pewnie zauważyłaś, że nigdy się poważnie nie pokłóciłyśmy, a to dlatego, że umiemy ze sobą rozmawiać.
Czasami nie wytrzymuję z tobą ze śmiechu i nie obchodzi mnie to, że robią mi się zmarszczki.
   Między nami były chwile bardzo dobre, ale również takie, kiedy się do siebie nie odzywałyśmy z powodu braku czasu. Nie chce Ci tego wypominać, lecz chcę pokazać Ci, że możemy dużo razem przetrwać.
   Doceniam również w Tobie twoją szczerość. Zawsze mi mówisz co Ci się nie podoba w moim zachowaniu i postępowaniu. Potrafisz mnie pocieszyć, gdy coś u mnie jest nie tak i za to Cię kocham. 
   Dzisiaj masz już 16 lat i zaczyna się nowy rok. Mam nadzieję, że przez przyszły czas i jeszcze dłużej będę obecna w Twoim życiu. Zobaczysz, niedługo się spotkamy i dowiemy się o sobie jeszcze więcej, niż wiemy w tej chwili. A mam wrażenie, że wiem o Tobie wszystko. 
  Pamiętaj, że Cię kocham i będę Cię kochać bez względu na to co się dookoła dzieje.


Twój Zuch





czwartek, 10 lipca 2014

#02 - Najcenniejszy skarb.


Przed przeczytaniem włącz to ( klik ) oraz to ( klik


Przepiękny jesienny poranek. Dziewczyna obudziła się jak zwykle koło godziny ósmej rano.  Nie należała do osób niezadowolonych z życia. Cieszyła się każdym porankiem nawet tym, w kiedy nie miała ochoty wstawać z łóżka przez niespokojny sen. Cieszyła się bo od pewnego czasu zaczęła doceniać życie. Zaczęła zdawać sobie sprawę jak wiele ono znaczy. Zaczęła czerpać przyjemność z każdej godziny, minuty i sekundy. W każdym minusie znajdowała pozytywne strony może dlatego, że po ciężkich zmaganiach wyszła z choroby. Chorowała na raka. Lekarze nie dawali jej szans na przeżycie. Wiele godzin spędzonych w szpitalach, na oddziałach gdzie ściany były blade i w około panował przerażająco smutny nastrój. Kiedy po kilku miesiącach ponownie wróciła do normalnego życia, choroba wróciła z jeszcze większą siłą. Zamknęła się w sobie, nie chciała z nikim rozmawiać. Nienawidziła życia. Chciała jak najszybciej umrzeć. Nie widziała sensu w dalszym męczeniu się na tym świecie. Miała wszystko. Kochających rodziców, wielki dom, psa, przyjaciół lecz w dalszym ciągu czuła się okropnie pusta i samotna. Nienawidziła ludzi. Całymi dniami siedziała w domu. Z dnia na dzień czuła się coraz gorzej. Rodzice siłą zaprowadzili ją do lekarza a później na setki badań. Idealnie pamięta każdą sekundę z dnia, w którym usłyszała ponownie diagnozę. Lekarz próbował ją wyprosić z gabinetu lecz ona chciała wiedzieć co jej dolega.
- Białaczka znowu zaczęła atakować... Przewidujemy, że zostało Ci niecałe 3 miesiące życia.
Dziewczyna zamarła. Na chwilę przeniosła się w magiczną krainę, gdzie było strasznie jasno, fruwały motylki i wszystko w około było kolorowe. Jej matka wpadła w paniczny a wręcz histeryczny płacz na co ona tylko się uśmiechała pod nosem. Cieszyła się, że umiera. 
Mijały dni i tygodnie... straciła swoje dość długie kasztanowe włosy, jej policzki nie były już pućkowate i jasno różowe.. kości policzkowe powoli się zapadały a jej twarz była cała blada. Nie mogła patrzeć na swoje odbicie w lustrze. Ani razu nie wylała przez to łez. Dzielnie pokonywała trudy codziennego życia. Chudła. Straszliwie chudła. Wiele nieprzespanych nocy w męczarniach. Wiele spędzonych godzin w szpitalu. Jej rodzice byli załamani a ona? A ona cieszyła się, że odchodzi. Po jakimś czasie odmówiła przyjmowania chemii co jeszcze bardziej ją wykańczało. Zawsze chciała mieć tatuaże więc codziennie rysowała mazakami nowe wzory na swoim ciele. Nie rozmawiała z nikim, nie jadła, nie piła, nie przyjmowała leków. Jej cała rodzica przechodziła katorgi a ona? Cieszyła się, że umrze. Kilka dni bez leków jeszcze bardziej ją osłabiło. Nie mogła tego znieść. Miała sen. Śniło jej się, że mieszka w ogromnym domie z wielkim ogrodem i trampoliną. Między jej nogami pałęta się jej gromadka dzieci a jej ukochany majstruje coś w garażu. Zawsze chciała mieć dzieci. Najlepiej dwójkę. Chłopca i dziewczynkę. Czarno-biały film przelatywał przed jej oczami. W końcu się złamała. Resztką sił wyszła na korytarz i rzuciła się swojej mamie w ramiona pierwszy raz od kilku tygodni. Strasznie płakała. Nie chciała umierać. Jednak nie chciała jeszcze umierać. Błagała lekarzy, żeby jej pomogli ale oni twierdzili, że nic nie da się zrobić. Pewnego dnia zasnęła z wycieńczenia. Nie spała od czterech dni, bała się, że umrze podczas snu. Nikt nie potrafił jej dobudzić.  Wpadła w śpiączkę z której nie wychodziła. Mijały dni, tygodnie, miesiące... ona dalej się nie budziła a jej organizm odmawiał funkcjonowania. Lekarze podjęli decyzje. Odłączyli ją od respiratora. Po policzku dziewczyny spływała łezka podczas jej ostatniej podróży do nieba. / SUNNY.



Witam moi drodzy. Wiem, że jest was jeszcze tutaj malutko ale licz na to, że liczba wyświetleń oraz komentarzy się zwiększy.
Dzisiejszy wpis jest kierowany do samobójców i ludzi, którzy w jakiś sposób próbowali ( bądź dalej to robią ) zrobić sobie krzywdę.
To jest czas dla was. Zatrzymaj się na chwilę i pomyśl jak wiele to wszystko dla Ciebie znaczy. Zastanów się, jak bardzo zranisz swoich bliskich a przede wszystkim siebie. Przemyśl... ten czas jest dla Ciebie.... / Sunny.

niedziela, 22 czerwca 2014

01 Dobry początek

Jestem Patrycja Aleksandra Monika i dokładnie za 5 dni kończę gimnazjum. Piszę opowiadania, kocham śpiewać, gotować, wygłupiać się oraz śmiać. Interesuję się psychologią oraz narkotykami (głównie ich wpływem na układ nerwowy człowieka). Nie wyobrażam sobie życia bez muzyki. Chętnie słucham Happysad, Dżem, LemON oraz wiele wiele innych.


Jestem Agata lub Gabriela jak kto woli, mam 16 lat. Kocham psy i jestem wolontariuszką w schronisku. Uwielbiam słuchać rapu i czytać książki. Czasami próbuję również rysować. Przez 7 lat trenowałam zapasy i mam nadzieję, że kiedyś do tego wrócę. Prowadzę blogi. Jeden z opowiadaniem, drugi prywatny a trzeci to photoblog.



Jak się poznałyśmy? :Więc z Zuchem poznałyśmy się przez portal Bloblo na którym zresztą obie prowadzimy bloga. Jestem fascynatką opowiadania Sunny i dodaję komentarze w każdym jej rozdziale. Chociaż moje opowiadanie to nic takiego, ale bardzo się cieszę, że pewnego dnia Zuch dodała komentarz pod jednym z rozdziałów i postanowiłam do niej napisać z podziękowaniem i tak się zaczęło. Tak zaczęła się nasza konwersacja na różne tematy. Piszemy codziennie, całymi dniami, dzielimy się swoimi przemyśleniami, swoją przeszłością, swoimi radosnymi i smutnymi chwilami. Myślę, że to początek wielkiej przyjaźni. Codziennie poznajemy się na nowo. Wspieramy się i choć nie znamy się długo, to jesteśmy ze sobą bardzo blisko.

Mamy też ogromną nadzieję, że właśnie ten blog zbliży nas do siebie jeszcze bardziej.

Stworzyłyśmy tego bloga po to, by dzielić się z wami naszymi przemyśleniami na dany temat. W komentarzach można zadawać pytania, na które my z chęcią odpowiemy :3. Zamierzamy też dodawać tutaj krótkie Imaginy naszego autorstwa. To wy będziecie decydowali, o czym one będą.

Zapraszamy również na nasze blogi!

Zuch ( Agatka ) - http://wobraznia.blogspot.com/
Sunny ( Patrycja ) - http://cofnijteblizny.bloblo.pl/


Liczymy na komentarze i aktywność z waszej strony! <3   ~ Zuch & Sunny.